No i udało się!!! Mamy pyszne, chrupiące, pachnące migdałami świętomarcińskie rogale. Nie było łatwo i to wcale nie dlatego, że przepis jest skomplikowany. Po pierwsze nie dostałam białego maku, po drugie zepsuł mi się melakser… Nie zniechęciłam się, zastąpiłam biały mak gotową masą z puszki i dalsze wypiekanie rogali było już tylko przyjemnością. Co tam wypiekanie, prawdziwa przyjemnością było ich pochłanianie:- ) Obiecałam sobie, że w przyszłym roku zrobię prawdziwe rogale marcińskie z białym makiem.

Rogale te dedykuję wszystkim Marcinom, tym znanym i tym nieznanym, którzy obchodzą imieniny 11 listopada – wszystkiego najlepszego:- )

Sposób przygotowania

Suche drożdże wsypać do mleka, zostawić na kilka minut aby się rozpuściły i dobrze wymieszać. Dodać jajko i wanilie i lekko wszystko pomieszać.

Mąkę, cukier i sól wymieszać razem w dużej misce, dodać 2 łyżki lekko miękkiego masła i rozetrzeć je palcami razem z mąką. Dodać rozczyn mieszając łyżką lub ręką, przełożyć ciasto na stolnice i lekko i krótko wyrobić, do momentu kiedy ciasto stanie się gładkie. Nie wyrabiać za długo – ciasto powinno zostać lekko lepiące i chłodne. Uformować je w prostokąt, ułożyć na oprószonej mąką blasze, przykryć folią i schłodzić w lodowce około 1 godziny.

Schłodzone ciasto przełożyć na stolnice i rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x15cm, tak aby krótsze boki stanowiły górę i dół. Masło rozsmarować równomiernie na cieście zostawiając wokół ok. ½ cm margines. Złożyć ⅓ ciasta od góry, następnie złożyć dolną cześć tak aby przykryła to złożenia (tak jak się składa kartkę papieru). Dobrze skleić brzegi i delikatnie wywałkować w prostokąt 25x17cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania. Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić na blasze przez 45 minut.

Powtórzyć proces jeszcze 3 – krotnie, chłodząc ciasto miedzy wałkowaniami przez 30 minut. Po zakończeniu procesu ciasto dobrze zawinąć w folię i włożyć do lodówki na przynajmniej 5 godzin, a najlepiej na całą noc. Wyjąć z lodówki na około 30 minut przed planowanym przygotowywaniem rogali.

Rozwałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65x34cm i przeciąć wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek pokroić na 12 trójkątów.

Mak i orzechy sparzyć gorącą woda, po 15 minutach odcedzić i dobrze odsączyć. Zmielić dwukrotnie w maszynce razem z blanszowanymi migdałami (ominęłam etap parzenie i mielenia maku ponieważ użyłam gotowej masy makowej; zmieliłam orzechy i migdały i dodałam do makowej masy). Pastę migdałową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe, rodzynki i posiekaną skórkę pomarańczową. Dobrze wymieszać, dodając śmietanę – ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą ale plastyczną masę. Masa nie może być zbyt płynna, ani za twarda i reguluje się jej konsystencje dodając stopniowo kwaśną śmietanę. Nie trzeba zużyć całej ilości śmietany podanej w składnikach.

Rozsmarować nadzienie na powstałych trójkątach zostawiając mały margines na wszystkich bokach – zwijać w rogaliki zaczynając od podstawy i lekko zagiąć w kształt podkowy. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć lnianą ściereczką i zostawić do wyrośnięcia do momentu podwojenia objętości, około 1 ½ godziny.

Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale posmarować jajkiem rozbełtanym z mlekiem i piec około 20 minut aż rogale ładnie się zezłoca. Wyjąć na druciana kratkę i jeszcze ciepłe polać lukrem. Posypać posiekanymi migdałami lub orzechami.

Smacznego:- )

Komentarze (5)

Dodaj komentarz

  • Amber
    Wyglądają przepysznie!
    Nigdy nie zdobyłam się na ich zrobienie,bo za późno myślę o białym maku.
    Ale widzę,że z niebieskim też byłyby o.k.
  • Iza z Gdy w brzuchu burczy
    Polecam, smakują doskonale:-)
  • Anonimowy
    Potwierdzam, próbowałam i są przepyszne :-)
  • Anonimowy
    Aż ślinka leci! Uwielbiam te rogale, jutro koniecznie się za nie wezmę!
  • Anonimowy
    Z wszystkich zjedzonych przy okazji rogalowego święta, tym przyznaję grand prix..... mimo że dane mi było zasmakować w całej połówce rogala:)