22/10/2012

Placuszki z tuńczykiem

Pomysł na placuszki zaczerpnięty z książki Nigelli Lawson „Niella gryzie”. Fajny pomysł na zagospodarowanie nadwyżki obiadowych ziemniaków. Do przyrządzenia placków użyłam tuńczyka w puszce. Do tego dania można podobnie jak Niella użyć łososia. Mąż najlepszy nie przepada za puszkowymi tuńczykami, ale stwierdził, że w takim wydaniu jest nawet smaczny. Placki podałam z surówką ze świeżych warzyw i ajvarem, który świetnie do mich pasuje.

Sposób przygotowania

W dużej misce wymieszajcie wszystkie składniki na placuszki. Duży talerz lekko posmarować olejem, formować z masy grube placki wielkości pięści i układajcie na talerzu. Włożyć całość do lodówki na 20 do 60 minut (mogą w lodówce leżakować dłużej), dla utrwalenia kształtu placków.

Do jednego talerza wbić jajka, do drugiego wsypać otręby (lub pokruszoną macę). Maczać placuszki w jajku, potem w otrębach, dociskając panierką . Rozgrzać masło i olej na patelni, aż będą bardzo gorące i smażyć placuszki z obu stron do czasu, gdy panierka stanie się złoto-brązowa, a środek ciepły.

Smacznego :- )

Źródło przepisu: Nigelli Lawson „Niella gryzie”.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz

  • Jey
    wyglądają wręcz perfekcyjnie! mi się nigdy nie udaje usmażyć tak ładnych placuszków i nigdy nie wiem czemu.. może potrzeba wprawy? ale ile placków do tej wprawy potrzeba zrobić? :D
    w sumie to smażysz je na sporej ilości tłuszczu? pytam, bo nie umiem sobie gramami wyobrazić ile to jest.
    • Iza z Gdy w brzuchu burczy
      Dziękuje bardzo :) Jeśli masa na placki jest zbyt luźna i trudno się formuje, można dodać do niej trochę bułki tartej lub otrębów. A co do smażenie to polecam masło klarowane, staram się używać go jak najmniej:) Pozdrawiam serdecznie