Placuszki z tuńczykiem





















Pomysł na placuszki zaczerpnięty z książki Nigelli Lawson „Niella gryzie”. Fajny pomysł na zagospodarowanie nadwyżki obiadowych ziemniaków. Do przyrządzenia placków użyłam tuńczyka w puszce. Do tego dania można podobnie jak Niella użyć łososia. Mąż najlepszy nie przepada za puszkowymi tuńczykami, ale stwierdził, że w takim wydaniu jest nawet smaczny. Placki podałam z surówką ze świeżych warzyw i ajvarem, który świetnie do mich pasuje.
Sposób przygotowania
W dużej misce wymieszajcie wszystkie składniki na placuszki. Duży talerz lekko posmarować olejem, formować z masy grube placki wielkości pięści i układajcie na talerzu. Włożyć całość do lodówki na 20 do 60 minut (mogą w lodówce leżakować dłużej), dla utrwalenia kształtu placków.
Do jednego talerza wbić jajka, do drugiego wsypać otręby (lub pokruszoną macę). Maczać placuszki w jajku, potem w otrębach, dociskając panierką . Rozgrzać masło i olej na patelni, aż będą bardzo gorące i smażyć placuszki z obu stron do czasu, gdy panierka stanie się złoto-brązowa, a środek ciepły.
Smacznego :- )
Źródło przepisu: Nigelli Lawson „Niella gryzie”.
Komentarze (2)
Dodaj komentarz
w sumie to smażysz je na sporej ilości tłuszczu? pytam, bo nie umiem sobie gramami wyobrazić ile to jest.